Cześć! To my, EtnoKrajna – Marika i Dawid  Jedno z nas energiczne i wszędzie go pełno – drugie co i rusz popada w zadumę nad liściem wiekowego dębu. Jedno jak żongler, z milionem spraw na głowie potrafi dobierać kolejne piłeczki, a żadnej przy tym nie upuści – drugie mogłoby do końca życia poprawiać jeden detal  Wśród krajeńskich łąk i lasów odnaleźliśmy swój dom. Życie jest tutaj spokojne, a drzewa w starym borze nad Borównem szumią dawne dzieje… Tutaj dzień ogłasza żuraw piskliwym krzykiem, niosącym się do chat poprzez mgły poranka  Tu rytm dalej wyznacza przyroda, a człowiek orze, sieje, zbiera. Konie teraz mają lżej, bo w ciężkiej pracy zastąpiły je te mechaniczne, jednak w oddali nadal słychać brzęczenie kowalskiego młota  W takim otoczeniu nie sposób było pozostać obojętnym! Ludowe opowieści same nas odnalazły, a my daliśmy się im porwać. To wszystko, opowiedziane jak w niezwykłej książce, znaleźliśmy w krajeńskich wzorach. Ta mnogość emocji!  Bo jest tam i radość z życia i tęsknota i nadzieja i melancholia, nawet modlitwa. Chcemy taką opowieść o Krajnie przekazać dalej! Pozdrawiamy i zapraszamy do śledzenia!